Aisha Baranowska
Poeta que considera el portal su segunda casa
Z miłości ginąć...
[video=youtube_share;YShz9fCiTe8]http://youtu.be/YShz9fCiTe8[/video]
Z miłości ginąć, któż zrozumie -
co sercu powolną śmierć zadaje,
gdy o poranku wraz ze słońcem wstaje,
by muzyką ciszy duszę poić...
Któż, jeśli nie ty, smutek ów może ukoić -
w noc niespokojną zagłuszyć moje łkanie,
utulić w ramionach swych serce, które płacze -
i błądzi wśród bezdroży tej rzeczywistości szarej,
której tylko ty sens nadać możesz...
Ocal mnie od zapomnienia! Przydaj mi nadziei,
niech twe oczy na mnie spojrzą -
pozwól się odnaleźć...
Nie każ mi z tęsknoty schnąć i więdnąć mej młodości;
nakarm serce zrozpaczone
świętym nektarem twej miłości...!
[18/09/2013]
MORIR DE AMOR...
Morir de amor, quién entiende -
qué al corazón le da una muerte lenta,
cuando con el sol madruga
para dar de beber a su alma de la música silente...
Quién, si no tú, esa tristeza puede borrar -
en la noche sin calma, suprimir el llanto,
estrechar en los brazos el corazón que llora -
y vaga sin rumbo por el desierto de esta realidad gris,
a la que tú solamente puedes dar el sentido...
¡Sálvame del olvido! Dame esperanza,
que tus ojos me miren -
deja que te encuentre...
¡No me obligues de añoranza [como una flor]
marchitarme en plena juventud;
alimenta mi corazón desesperado
con el néctar sagrado de tu amor...!
[18/09/2013]
[video=youtube_share;YShz9fCiTe8]http://youtu.be/YShz9fCiTe8[/video]
Z miłości ginąć, któż zrozumie -
co sercu powolną śmierć zadaje,
gdy o poranku wraz ze słońcem wstaje,
by muzyką ciszy duszę poić...
Któż, jeśli nie ty, smutek ów może ukoić -
w noc niespokojną zagłuszyć moje łkanie,
utulić w ramionach swych serce, które płacze -
i błądzi wśród bezdroży tej rzeczywistości szarej,
której tylko ty sens nadać możesz...
Ocal mnie od zapomnienia! Przydaj mi nadziei,
niech twe oczy na mnie spojrzą -
pozwól się odnaleźć...
Nie każ mi z tęsknoty schnąć i więdnąć mej młodości;
nakarm serce zrozpaczone
świętym nektarem twej miłości...!
[18/09/2013]
MORIR DE AMOR...
Morir de amor, quién entiende -
qué al corazón le da una muerte lenta,
cuando con el sol madruga
para dar de beber a su alma de la música silente...
Quién, si no tú, esa tristeza puede borrar -
en la noche sin calma, suprimir el llanto,
estrechar en los brazos el corazón que llora -
y vaga sin rumbo por el desierto de esta realidad gris,
a la que tú solamente puedes dar el sentido...
¡Sálvame del olvido! Dame esperanza,
que tus ojos me miren -
deja que te encuentre...
¡No me obligues de añoranza [como una flor]
marchitarme en plena juventud;
alimenta mi corazón desesperado
con el néctar sagrado de tu amor...!
[18/09/2013]